Wpadki polityków

Również do niewątpliwych i niekwestionowanych politycznych i obyczajowych wpadek, można zaliczyć sytuację, w której to prezydent Bronisław Komorowski wygłaszając jedno ze swoich (jak zwykle) kwiecistych i kaznodziejskich przemówień, posiłkował się kartką, na której były wydrukowane wiadomości z Wikipedii dotyczące Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Nie jestem ani fanem Prawa i Sprawiedliwości, ani Platformy Obywatelskiej, ani żadnej innej opcji politycznej, ale trzeb przyznać, że gdyby takie coś przytrafiło się Świętej Pamięci Lechowi Kaczyńskiemu, to obśmiewanie, wyszydzanie i piętnowanie tego w mediach trwałoby o wiele dłużej i byłoby znacznie bardziej intensywne. Co to tak naprawdę znaczy? Otóż nic innego, jak tylko to, że Platforma Obywatelska ma wśród społeczeństwa większy kredyt możliwego obciachu. Czy to dobrze? Nie wiem, bo może to znaczyć, że obecne władze traktujemy nie do końca poważnie. Rządzącym jednak wydaje się to w ogóle nie przeszkadzać. Zarówno tym, którzy rządzili dawniej jaki i tym, którzy rządzą dziś, bowiem co jakiś czas podrzucają mediom jakiś ciekawy powód do wyszydzania i śmiechu.